WIERSZE Z PODKARPACIA. Józef Jeżowski
   
 
  EMIGRACJA
Dworzec, pkp, bilety, tlk, pociągi

EMIGRACJA (dawniej)

Od lat wielu w naszym kraju
Emigracja była w modzie
Taki zwyczaj od pradziadów
Zakorzenił się w narodzie

W przedwojenne biedne lata
Sprzedawano chaty, pole
Wyruszano gdzieś za morza
By polepszyć sobie dolę

Na tułaczkę, los nie pewny
W obce strony, kraj daleki
Setki mil od swego kraju
Hen, za góry i za rzeki

Wśród przyrody egzotycznej
I wśród tubylczego ludu
Karczowali dziką puszczę
Nie szczędzili pracy, trudu

Lub w kopalni na kolanach
Trzysta łokci w głębi ziemi
Pracowali za dolara
Całe lata dłońmi swymi

Któż historię ich opisze
Smutną, barwną lub ciekawą
Ktoś z torbami dawno wrócił
Inny znów się okrył sławą

To obrazek z dawnych czasów
Gdy brak chleba i brak pracy
By ją znaleźć gdzieś za morzem
Wciąż garnęli się rodacy

EMIGRACJA (dzisiaj)

Tak niedawno Ameryka
Była wymarzonym krajem
Dzisiaj dla odmiany Anglia
Dla niektórych zda się rajem

Niemcy, Dania lub Irlandia
To marzenie dla tak wielu
A ja wszystkim radzę dobrze
Zostań w kraju przyjacielu

Tu kończyłeś przecież szkoły
Tu masz żonkę i rodzinę
Gdy zostawisz ich tu samych
Jaką będą mieli minę ?

Żal, rozłąka i niepewność
Czy się uda, czy powiedzie
Wiem że łezki ronić będą
Gdy usiądą przy obiedzie

Puste miejsce przy twym stole
Będzie przypominać chwile
Gdy rodzinka była razem
Kiedy czas upływał mile

Twa rodzina, dar bezcenny
Wszak to skarb jest narodowy
Czy dla tych kilkuset euro
Wszyscy mają tracić głowy ?

Po co kupczyć swą rodziną
I mataczyć swą ojczyzną
Trzeba wciąż pamiętać o tym
Że..."zdobyta krwią i blizną"

J. Józef. 26. 11. 2012






Komentarze do tej strony:
Komentarz pochodzi od Jacek( jacekz333o2.pl ), 13.07.2013, o 19:45 (UTC):
Nakładem Wydawnictwa Bernardinum w Pelplinie ukazał się tomik wierszy "Znak w popiele" Br. Mateusza Macieja Kolbusa z klasztoru kamedułów w Bieniszewie. Autor od 2004 roku żyje w najsurowszym klasztorze w Polsce. jego wiersze są poetyckim swiadectwem pustelniczego powołania.

Komentarz pochodzi od wieslaw( klak.wieslawgmail.com ), 07.04.2017, o 02:06 (UTC):
wielkie dzieki za dobra rade /co do emigracji/
sam pochodze z husowa obecnie w anglii od 13 lat i coraz czesciej mysle o powrocie
piekna strona dzieki



Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twój adres email:
Twoja wiadomość:

DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY MOJEJ STRONKI
 
Przycisk Facebook "Lubię to"
 
Reklama
 
Z minionych lat..........
 
RANO.

Pośród wioski,tam gdzie z wieży
Odzywa się dzwonek
Ludzi wzywa do pacierzy
Bo już świta dzionek

~~#~~#~~#~~

Zapłakana wśród gwiazd płonie
Jutrzenka bez końca
Bo jej smutno że wnet zginie
Wśród promieni słońca

~~#~~#~~#~~

Złote włosy jej rozwiane
Ponad całą ziemią
Kwiaty we łzach jej skąpane
W krocie barw promienią

~~#~~#~~#~~

Tam na niwie,gdzieś wśród rosy
Zakwilił skowronek
I poleciał pod niebiosy
Gdy usłyszał dzwonek

~~#~~#~~#~~

Coraz wyżej, gdzieś aż w niebie
Bogu chwałę głosi
I za ludzi,i za siebie
Stwórcę świata prosi

~~#~~#~~#~~

A rzewliwy śpiew skowronka
Ludu korne pienie
Dla Maryi śpiew skowronka
Brzmi na pozdrowienie

~~#~~#~~#~~

A Maryja, matka nasza
Słyszy tkliwe pienie
I u Boga nam wyprasza
Grzechów odpuszczenie

~~#~~#~~#~~

W górę serca,wszyscy wierni
Wieczór czyli dnieje
Bo Maryja pewno spełni
Swych dzieci nadzieję.

~~#~~#~~#~~
Z starych książek.......
 
POŁUDNIE

Słońce bardzo rano wstało
Z poza góry szczytu
Wnet pół drogi ubieżało
Wśród niebios błękitu

~~#~~#~~#~~

Połą swojej złotej szaty
Ziemię przyodziało
Po promieniach zdrój bogaty
Ciepła na świat zlało

~~#~~#~~#~~

Rolnik w polu utrudzony
Ociera pot z czoła
Dzwon na wieży zawieszony
Do pacierzy woła

~~#~~#~~#~~

Słysząc z wierzy to dzwonienie
Rolnicy klękają
I anielskie pozdrowienie
W niebo przesyłają

~~#~~#~~#~~

Ponad ziemią kończąc piosnki
Skowroneczek leci
I wśród zboża podal wioski
Karmi głodne dzieci

~~#~~#~~#~~

Ogień przygasł na kominie
Obiad zastawiają
I do jadła gospodynie
Czeladź zapraszają

~~#~~#~~#~~

Za posiłek po znużeniu
Czeladka dziękuje
Odpocząwszy w lipy cieniu
Znów dalej pracuje

~~#~~#~~#~~

I skowronek swe pisklęta
Swe pożegnał dzieci
Dzwoni piosnka rozpoczęta
A on w niebo leci

~~#~~#~~#~~

Wyśpiewuje ponad rolą
Czeladź w pracy skora
Zgadzając się z wolą bożą
Robi do wieczora.

~~#~~#~~#~~
Z dawnych czasopism......
 
WIECZÓR

Słońce dzienny bieg skończyło
Drzemie za górami
Błękit nieba przyodziało
Złotymi chmurami

~~#~~#~~#~~

Stado bydła co się pasło
Wśród błonia,na trawie
Widząc że już słońce zgasło
Pije wodę w stawie

~~#~~#~~#~~

Nakarmione, napojone
Wraca do zagrody
Każde idzie w swoją stronę
Szukając ochłody

~~#~~#~~#~~

Tam na Tatrach gwizdnął baca
Baran przy nim dzwoni
A owieczki pies nawraca
Bo już czas z połoni

~~#~~#~~#~~

Już w szałasie stado beczy
Baran przy drzwiach stoi
I przy jego wiernej pieczy
Baca owce doi

~~#~~#~~#~~

I gosposie doją krowy
Gotują wieczerzę
A na wierzy dziadek wsiowy
Dzwoni na pacierze

~~#~~#~~#~~

Księżyc bladą twarz wychylił
I wita Jutrzenkę
Ludek wiernie głowę schylił
Pozdrawia Panienkę

~~#~~#~~#~~

Przepióreczka kwoka w prosie
Konie rżą w oborze
A w ożywczej chłodnej rosie
Już się kąpie zboże

~~#~~#~~#~~

Tam na jednej nóżce stoi
Pod skibą skowronek
By nie zasnąć wciąż się boi
Gdy zaświta dzionek

~~#~~#~~#~~
Z starych kalendarzy.........
 
ŚWIT

Błysło świtem zaranie
Półmrok spada powoli
Z wiarą idę o Panie
Ziarno rozsiać na roli

~~#~~#~~#~~

Trud mnie dzienny nie zmorze
Czy ciężkiej pracy znój
Tylko Ty mi o Boże
Siew pobłogosław mój

~~#~~#~~#~~

Wszak ty żywisz ptaszęta
Co nie orzą, nie sieją
Twoja Panie moc święta
I mnie krzepi nadzieją.

~~#~~#~~#~~

NA DROGĘ ŻYCIA

Na drogę życia wziąłem trzy kwiatki
Od przyjaciela, siostry i matki
I myślę sobie, mam trzy kwiatki świeże
Teraz się dowiem, kto mnie kocha szczerze

~~#~~#~~#~~

Najpierw uwiędnął kwiat od przyjaciela
Potem uwiędnął kwiatek mojej siostry
Tylko kwiatek matki pozostał wciąż świeży
Bo tylko matka kochała mnie szczerze

~~#~~#~~#~~
 
WITAM, MIŁO MI 82035 odwiedzający (237434 wejścia) Dziękuję za odwiedziny
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
POEZJA Z MOICH STRON