WIERSZE Z PODKARPACIA. Józef Jeżowski
   
 
  DZIĘKUJĘ CI PANIE
                                                    
 Henryk Rynkowski - O tak niewiele proszę Cię Boże - Proszę, by niebo nad moją głową Wciąż było pełne gwiazd I aby drogę, po której idę Rozświetlał słońca blask  Abym umiała zawsze docenić Zwykłego chleba smak I bym na lepsze mogła się zmienić Bo błądzę często tak  O tak niewiele proszę Cię Boże Tak mało, że prawie nic I zawsze wierzę, że mi pomożesz Najprostszą drogą iść  Proszę bym spała w Jego ramionach Rankiem, gdy wstaje świt I o to, aby gdy przyjdą święta Nie tęsknił za mną nikt  Proszę bym jeszcze mogła usłyszeć Mojego dziecka płacz Tuląc je mocno do swego serca Gdy mroźny wieje wiatr  O tak niewiele proszę Cię Boże Tak mało, że prawie nic I zawsze wierzę, że mi pomożesz Najprostszą drogą iść  
                                                   

DZIĘKUJĘ CI PANIE

Dziękuję Ci Panie za wiosny nadzieję
Że wnet się ożywią i lasy i knieje
I w suknię listowia ubiorą się drzewa
A słowik w gaiku swe trele zaśpiewa

Dziękuję Ci Panie za kwiatów tysiące
Tak licznie rozsiane na zielonej łące
Za cieniste gaje, by po trudzie pracy
Znaleźli ochłodę strudzeni rodacy

Dziękuję Ci Panie za kwitnące drzewa
Co latem w około miłą woń rozsiewa
Kwiat lipy, z którego mimo dnia spiekoty
Pracowita pszczoła zbierze plaster złoty

Dziękuję Ci Panie za wszystko co mamy
Za złoty łan zboża wiatrem kołysany
Za owoce sadu starannie zebrane
Troskliwie na "czarną godzinę" schowane

Dziękuję Ci Panie za dary jesieni
Co kolorem złotem wśród liści się mieni
Za czerwień kaliny i owoce głogu
Za wszystkie te dary dzięki składam Bogu

Dziękuję Ci Panie za słońca strumienie
By rolnik mógł zebrać płody naszej ziemi
A w krótkie dni zimy każda gospodyni
Przygotuje obiad rękoma własnymi

Dziękuję Ci Panie za powiew jesieni
Co wkrótce przyrody cały urok zmieni
Dywan zeschłych liści leży pod stopami
Wiatr pisze rapsodię drzewa gałęziami

Dziękuję Ci Panie za zimy uroki
Co białym kobiercem skrywa świat szeroki
Za to że pozwalasz przetrwać wśród zamieci
I za tą nadzieję że....... słońce zaświeci

Dziękuję Ci Panie za wspaniałe dary
Którymi nas wszystkich obdarzasz bez miary
Za życie co wzrasta z malutkiej kruszyny
I radość będącą udziałem rodziny

Dziękuję Ci Panie za wiedzę zdobytą
W przekazie, w tradycji i książce ukrytą
Za chmury na niebie co spragnioną rolę
Zraszają wciąż deszczem by spełnić Twą wolę

Dziękuję Ci Panie za dar i natchnienie
Ze słowa pisane tu dzisiaj przeze mnie
Mogę w internecie przekazać znajomym
Za ten cud techniki bądź też pochwalony

Dziękuję Ci Panie.............................. !!!

J. Józef. 25. 10. 2009






Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twój adres email:
Twoja wiadomość:

DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY MOJEJ STRONKI
 
Przycisk Facebook "Lubię to"
 
Reklama
 
Z minionych lat..........
 
RANO.

Pośród wioski,tam gdzie z wieży
Odzywa się dzwonek
Ludzi wzywa do pacierzy
Bo już świta dzionek

~~#~~#~~#~~

Zapłakana wśród gwiazd płonie
Jutrzenka bez końca
Bo jej smutno że wnet zginie
Wśród promieni słońca

~~#~~#~~#~~

Złote włosy jej rozwiane
Ponad całą ziemią
Kwiaty we łzach jej skąpane
W krocie barw promienią

~~#~~#~~#~~

Tam na niwie,gdzieś wśród rosy
Zakwilił skowronek
I poleciał pod niebiosy
Gdy usłyszał dzwonek

~~#~~#~~#~~

Coraz wyżej, gdzieś aż w niebie
Bogu chwałę głosi
I za ludzi,i za siebie
Stwórcę świata prosi

~~#~~#~~#~~

A rzewliwy śpiew skowronka
Ludu korne pienie
Dla Maryi śpiew skowronka
Brzmi na pozdrowienie

~~#~~#~~#~~

A Maryja, matka nasza
Słyszy tkliwe pienie
I u Boga nam wyprasza
Grzechów odpuszczenie

~~#~~#~~#~~

W górę serca,wszyscy wierni
Wieczór czyli dnieje
Bo Maryja pewno spełni
Swych dzieci nadzieję.

~~#~~#~~#~~
Z starych książek.......
 
POŁUDNIE

Słońce bardzo rano wstało
Z poza góry szczytu
Wnet pół drogi ubieżało
Wśród niebios błękitu

~~#~~#~~#~~

Połą swojej złotej szaty
Ziemię przyodziało
Po promieniach zdrój bogaty
Ciepła na świat zlało

~~#~~#~~#~~

Rolnik w polu utrudzony
Ociera pot z czoła
Dzwon na wieży zawieszony
Do pacierzy woła

~~#~~#~~#~~

Słysząc z wierzy to dzwonienie
Rolnicy klękają
I anielskie pozdrowienie
W niebo przesyłają

~~#~~#~~#~~

Ponad ziemią kończąc piosnki
Skowroneczek leci
I wśród zboża podal wioski
Karmi głodne dzieci

~~#~~#~~#~~

Ogień przygasł na kominie
Obiad zastawiają
I do jadła gospodynie
Czeladź zapraszają

~~#~~#~~#~~

Za posiłek po znużeniu
Czeladka dziękuje
Odpocząwszy w lipy cieniu
Znów dalej pracuje

~~#~~#~~#~~

I skowronek swe pisklęta
Swe pożegnał dzieci
Dzwoni piosnka rozpoczęta
A on w niebo leci

~~#~~#~~#~~

Wyśpiewuje ponad rolą
Czeladź w pracy skora
Zgadzając się z wolą bożą
Robi do wieczora.

~~#~~#~~#~~
Z dawnych czasopism......
 
WIECZÓR

Słońce dzienny bieg skończyło
Drzemie za górami
Błękit nieba przyodziało
Złotymi chmurami

~~#~~#~~#~~

Stado bydła co się pasło
Wśród błonia,na trawie
Widząc że już słońce zgasło
Pije wodę w stawie

~~#~~#~~#~~

Nakarmione, napojone
Wraca do zagrody
Każde idzie w swoją stronę
Szukając ochłody

~~#~~#~~#~~

Tam na Tatrach gwizdnął baca
Baran przy nim dzwoni
A owieczki pies nawraca
Bo już czas z połoni

~~#~~#~~#~~

Już w szałasie stado beczy
Baran przy drzwiach stoi
I przy jego wiernej pieczy
Baca owce doi

~~#~~#~~#~~

I gosposie doją krowy
Gotują wieczerzę
A na wierzy dziadek wsiowy
Dzwoni na pacierze

~~#~~#~~#~~

Księżyc bladą twarz wychylił
I wita Jutrzenkę
Ludek wiernie głowę schylił
Pozdrawia Panienkę

~~#~~#~~#~~

Przepióreczka kwoka w prosie
Konie rżą w oborze
A w ożywczej chłodnej rosie
Już się kąpie zboże

~~#~~#~~#~~

Tam na jednej nóżce stoi
Pod skibą skowronek
By nie zasnąć wciąż się boi
Gdy zaświta dzionek

~~#~~#~~#~~
Z starych kalendarzy.........
 
ŚWIT

Błysło świtem zaranie
Półmrok spada powoli
Z wiarą idę o Panie
Ziarno rozsiać na roli

~~#~~#~~#~~

Trud mnie dzienny nie zmorze
Czy ciężkiej pracy znój
Tylko Ty mi o Boże
Siew pobłogosław mój

~~#~~#~~#~~

Wszak ty żywisz ptaszęta
Co nie orzą, nie sieją
Twoja Panie moc święta
I mnie krzepi nadzieją.

~~#~~#~~#~~

NA DROGĘ ŻYCIA

Na drogę życia wziąłem trzy kwiatki
Od przyjaciela, siostry i matki
I myślę sobie, mam trzy kwiatki świeże
Teraz się dowiem, kto mnie kocha szczerze

~~#~~#~~#~~

Najpierw uwiędnął kwiat od przyjaciela
Potem uwiędnął kwiatek mojej siostry
Tylko kwiatek matki pozostał wciąż świeży
Bo tylko matka kochała mnie szczerze

~~#~~#~~#~~
 
WITAM, MIŁO MI 90038 odwiedzający (260583 wejścia) Dziękuję za odwiedziny
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
POEZJA Z MOICH STRON