WIERSZE Z PODKARPACIA. Józef Jeżowski
   
 
  DAWNY HUSÓW

 

http://photos.nasza-klasa.pl/258196/57/main/7da9e853cf.jpeg

Chata patrona husowskiej szkoły, pisarza i poety, Jana Raka. Zdjęcie z roku 1956

DAWNY HUSÓW

  Dawny  Husów kto pamięta
Co dzień boso, buty w święta

Które wkładano tuż przy kościele
Błotniste drogi w nich kałuż wiele

Kapusta z grochem kraszona smalcem
Lub kromka chleba, często z zakalcem

W domowym piecu chleb był pieczony
I znakiem krzyża przyozdobiony

Podziękowanie w tym znaku wiary
Za chleb powszedni, wszelakie dary

Na liściu chrzanu był wypiekany
Z troską, szacunkiem przechowywany

Krzakiem jaśminu zdobiona chata
Pokryta strzechą i nie bogata

Pod oknem malwy i macierzanki
Co dają zapach w wieczór i ranki

Mały ogródek, sztachety w płocie
  Skromna ławeczka, by po robocie

U jaśnie pana w miejscowym dworze
Czy to przy żniwach czy na ugorze

Móc wyprostować plecy schylone
I ciężką pracą dłonie zmęczone

Skrzypiący żuraw blisko w ogrodzie
I żab kumkanie w wieczornym chłodzie

W pobliskiej rzeczce raki i ryby
W husowskim lesie dorodne grzyby

Zielona rzęsa w przydrożnym rowie
I to porosłe brzegiem sitowie

Strumyki, jary z dziką jeżyną
Zwaną w Husowie też ostrężyną

Pastuch prowadzi krówki z pastwiska
I dym wznoszący się z kartofliska

Pastuszy zwyczaj gdy ogień płonie
Upiec kartofle i ogrzać dłonie

A gdy już zima kobiercem białym
Okryła pola w Husowie całym

W okół się ściele biała poświata
Białym kobiercem przykryta chata

Był też kościółek mały, drewniany
Stał tuż przy drodze, nie malowany

Pokryty gontem, z dzwonem na wierzy
Którym wzywano tu do pacierzy

Obok za drogą, dziedzic Husowa
Mały szpitalik tu wybudował

By służył ludziom chorym, cierpiącym
Żadnej pomocy już nie mającym

Przeznaczył dla nich kilka mórg ziemi
Bo chętnie dzielił się z ubogimi

Opodal drogi, nieco na dole
Wiejski sekretarz miał swoje pole

Jan Rak, bo o nim tu będzie mowa
Dziś jest ozdobą, dumą Husowa

Wyrastał w biedzie i niedostatku
Dla nas swą chatę zostawił w spadku

Choć wymagała starań i troski
Dzisiaj jest chlubą dla całej wioski

Po latach został szkoły patronem
Za swoje wiersze w lata minione

Dwie olejarnie gdzie w końcu roku
Olej tłoczono, z rana do zmroku

Drewniana prosta dawna technika
Olej tłoczono ze słonecznika

Lecz częściej z prosa i nasion lnianych
Ten był najczęściej tu wytłaczany

A na wigilię, na pierwsze danie
Zwykle z cebulką był podawany

W krajobraz wioski też się wpisały
  Liczne wiatraki co przez dzień cały

Mieliły ziarno z wiatru pomocą
Przez cały dzionek, także i nocą

Wspomnieć należy budynek mały
Drewnianą szkołę, na dwa oddziały

To w niej zabłysnął promyk oświaty
Dla tej młodzieży z przed wielu laty

Skromne początki lecz sukces duży
Dziś murowana i świetnie służy

To z niej wyrośli liczni kapłani
Po dzień dzisiejszy tu wspominani

Ludzie nauki, nauczyciele
Którzy dla wioski czynili wiele

Światli Oborscy szkołę wspierali
Pod jej budowę ziemię oddali

Ich mały dworek w zielonym parku
Było tu gwarnie, jak na jarmarku

A dworska służba gdy dzień się budził
Rankiem do pracy szło wielu ludzi

Czy to przy żniwach w skwarze, spiekocie
Czy w chłodną jesień w deszczu i słocie

Minęły lata, dworek w ruinie
Po którym wkrótce pamięć zaginie

J. Józef.  13. 11. 2013

 
 
 


http://photos.nasza-klasa.pl/34320600/1982/main/ed00d2f3a9.jpeg
 
Nie jest to oryginalny obrazek z Husowa, niemniej podobnych chatek było w dawnym Husowie wiele
                                                                                       
http://photos.nasza-klasa.pl/34320600/1946/main/a1db27f5e2.jpeg

Ta chatka jest jakby synonimem tamtego Husowa który przeminął. Spokojnego, cichego i jakże uroczego

http://photos.nasza-klasa.pl/34320600/3383/main/8371359645.jpeg

  Jeszcze w latach 1940-50 niektórzy, aczkolwiek nieliczni już, husowscy gospodarze wykorzystywali bydło do zaprzegu

zdjęcie

Jednak ogromna większość husowian korzystała z zaprzęgu konnego

http://photos.nasza-klasa.pl/34320600/3432/main/485a01ce98.jpeg

Taki właśnie widok był najczęściej spotykany w dawnym Husowie




"Błogosław Matko naszej polskiej ziemi,
Tej przebogatej w łask obfity zdrój,
Ochroń jej dzieci idąc razem z niemi
Przez wichry, burze prosi Cię lud Twój!

Błogosław cichej pracy nad ugorem,
By go nie zabrał obcy, wrogi lud,
Nad naszą chatką i tym czarnym borem
Wyciągnij ręce, a zmaleje trud "

~~ # ~~ # ~~ # ~~







Komentarze do tej strony:
Komentarz pochodzi od Jerzy,Ryszard( jerzy.krystynagmail.com ), 29.03.2015, o 20:15 (UTC):
Mój nieżyjący ojciec był z Husowa nazywał się Władysław Styś ur.1914 r.

Komentarz pochodzi od Lidia( kora_rwp.pl ), 19.12.2015, o 20:37 (UTC):
Moj tata urodził się i wychowywal w Husowie. Wakacje zawsze spędzalam u babci Wiktorii w Husowie. Piękne to byly czasy, szkoda,że nie wrócą.

Komentarz pochodzi od Stanisław( ortylowkapoczta.onet.pl ), 01.02.2016, o 14:47 (UTC):
Urodziłem się w tej uroczej miejscowości,niedługo mieszkałem bo tylko pięć lat ale często ją odwiedzam.To moje korzenie, mam tam jeszcze moich żyjących kuzynów.Odwiedzam też miejscowy cmentarz gdzie leżą moi przodkowie.Piękna miejscowość z której wyrośli wybitni ludzie i ze wspaniałą historią.Pozdrawiam wszystkich urodzonych w tej miejscowości jak i jej współczesnych mieszkańców,z poważaniem Stanisław Bembenik.



Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twój adres email:
Twoja wiadomość:

DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY MOJEJ STRONKI
 
Przycisk Facebook "Lubię to"
 
Reklama
 
Z minionych lat..........
 
RANO.

Pośród wioski,tam gdzie z wieży
Odzywa się dzwonek
Ludzi wzywa do pacierzy
Bo już świta dzionek

~~#~~#~~#~~

Zapłakana wśród gwiazd płonie
Jutrzenka bez końca
Bo jej smutno że wnet zginie
Wśród promieni słońca

~~#~~#~~#~~

Złote włosy jej rozwiane
Ponad całą ziemią
Kwiaty we łzach jej skąpane
W krocie barw promienią

~~#~~#~~#~~

Tam na niwie,gdzieś wśród rosy
Zakwilił skowronek
I poleciał pod niebiosy
Gdy usłyszał dzwonek

~~#~~#~~#~~

Coraz wyżej, gdzieś aż w niebie
Bogu chwałę głosi
I za ludzi,i za siebie
Stwórcę świata prosi

~~#~~#~~#~~

A rzewliwy śpiew skowronka
Ludu korne pienie
Dla Maryi śpiew skowronka
Brzmi na pozdrowienie

~~#~~#~~#~~

A Maryja, matka nasza
Słyszy tkliwe pienie
I u Boga nam wyprasza
Grzechów odpuszczenie

~~#~~#~~#~~

W górę serca,wszyscy wierni
Wieczór czyli dnieje
Bo Maryja pewno spełni
Swych dzieci nadzieję.

~~#~~#~~#~~
Z starych książek.......
 
POŁUDNIE

Słońce bardzo rano wstało
Z poza góry szczytu
Wnet pół drogi ubieżało
Wśród niebios błękitu

~~#~~#~~#~~

Połą swojej złotej szaty
Ziemię przyodziało
Po promieniach zdrój bogaty
Ciepła na świat zlało

~~#~~#~~#~~

Rolnik w polu utrudzony
Ociera pot z czoła
Dzwon na wieży zawieszony
Do pacierzy woła

~~#~~#~~#~~

Słysząc z wierzy to dzwonienie
Rolnicy klękają
I anielskie pozdrowienie
W niebo przesyłają

~~#~~#~~#~~

Ponad ziemią kończąc piosnki
Skowroneczek leci
I wśród zboża podal wioski
Karmi głodne dzieci

~~#~~#~~#~~

Ogień przygasł na kominie
Obiad zastawiają
I do jadła gospodynie
Czeladź zapraszają

~~#~~#~~#~~

Za posiłek po znużeniu
Czeladka dziękuje
Odpocząwszy w lipy cieniu
Znów dalej pracuje

~~#~~#~~#~~

I skowronek swe pisklęta
Swe pożegnał dzieci
Dzwoni piosnka rozpoczęta
A on w niebo leci

~~#~~#~~#~~

Wyśpiewuje ponad rolą
Czeladź w pracy skora
Zgadzając się z wolą bożą
Robi do wieczora.

~~#~~#~~#~~
Z dawnych czasopism......
 
WIECZÓR

Słońce dzienny bieg skończyło
Drzemie za górami
Błękit nieba przyodziało
Złotymi chmurami

~~#~~#~~#~~

Stado bydła co się pasło
Wśród błonia,na trawie
Widząc że już słońce zgasło
Pije wodę w stawie

~~#~~#~~#~~

Nakarmione, napojone
Wraca do zagrody
Każde idzie w swoją stronę
Szukając ochłody

~~#~~#~~#~~

Tam na Tatrach gwizdnął baca
Baran przy nim dzwoni
A owieczki pies nawraca
Bo już czas z połoni

~~#~~#~~#~~

Już w szałasie stado beczy
Baran przy drzwiach stoi
I przy jego wiernej pieczy
Baca owce doi

~~#~~#~~#~~

I gosposie doją krowy
Gotują wieczerzę
A na wierzy dziadek wsiowy
Dzwoni na pacierze

~~#~~#~~#~~

Księżyc bladą twarz wychylił
I wita Jutrzenkę
Ludek wiernie głowę schylił
Pozdrawia Panienkę

~~#~~#~~#~~

Przepióreczka kwoka w prosie
Konie rżą w oborze
A w ożywczej chłodnej rosie
Już się kąpie zboże

~~#~~#~~#~~

Tam na jednej nóżce stoi
Pod skibą skowronek
By nie zasnąć wciąż się boi
Gdy zaświta dzionek

~~#~~#~~#~~
Z starych kalendarzy.........
 
ŚWIT

Błysło świtem zaranie
Półmrok spada powoli
Z wiarą idę o Panie
Ziarno rozsiać na roli

~~#~~#~~#~~

Trud mnie dzienny nie zmorze
Czy ciężkiej pracy znój
Tylko Ty mi o Boże
Siew pobłogosław mój

~~#~~#~~#~~

Wszak ty żywisz ptaszęta
Co nie orzą, nie sieją
Twoja Panie moc święta
I mnie krzepi nadzieją.

~~#~~#~~#~~

NA DROGĘ ŻYCIA

Na drogę życia wziąłem trzy kwiatki
Od przyjaciela, siostry i matki
I myślę sobie, mam trzy kwiatki świeże
Teraz się dowiem, kto mnie kocha szczerze

~~#~~#~~#~~

Najpierw uwiędnął kwiat od przyjaciela
Potem uwiędnął kwiatek mojej siostry
Tylko kwiatek matki pozostał wciąż świeży
Bo tylko matka kochała mnie szczerze

~~#~~#~~#~~
 
WITAM, MIŁO MI 77797 odwiedzający (225306 wejścia) Dziękuję za odwiedziny
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
POEZJA Z MOICH STRON